Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nasza klasa z Wrzeciona

Dla badacza lokalnej historii nie istnieją (prawie) żadne bariery czy granice. Chcąc dotrzeć do ciekawych źródeł człowiek jest zdecydowany nawet na pakt z diabłem. Tym razem jednak nie było aż tak strasznie. W poszukiwaniu "wrzecionalii" udałem się bowiem na popularny portal społecznościowy (chyba już powoli przygasający?) kojarzący dawnych kolegów szkolnych. Okazało się, że był to strzał w 10. Penetracja bogatych zasobów trwała co prawda kilka dni, ale udało się znaleźć kilka niezwykle ciekawych zdjęć z przeszłości. Kompleksów szkolnych na osiedlu Wrzeciono jest aż 6, a wszystkie mają za sobą przeszło 40 lat funkcjonowania. Było więc co przeglądać! Poniżej prezentuję najciekawsze fotografie, pokazujące także sąsiednią zabudowę. Większość osób, które zamieściło zdjęcia na portalu NK, wyraziło zgodę na ich publikację w moim blogu. Nie wszyscy jednak odpowiedzieli na mój mail. Jeśli ktoś nie życzy sobie, aby jego archiwalne fotografie były tu opublikowane, proszę o kontakt. ...

Wrzeciono street art

Jak na osiedle nędzy, beznadzei, przestępczości i bezprawia, Wrzeciono jest stosunkowo słabo ozdobione malunkami artystów ulicy. Gdyby osiedle postrzegać na podstawie ilości i poziomu graffiti — można by odnieść wrażenie, że Wrzeciono to cicha, podmiejska okolica z "ucywilizowanymi wandalami". Owszem, tu i tam można zobaczyć jakieś nagryzmolone w pośpiechu mazy spod znaku "diil gang" albo "hwdp", jest też trochę tagów. Ale szablonów naliczyłem raptem kilka sztuk. Porządny "silver" jest w zasadzie tylko jeden. "Nielegale" wykonane na tyłach sklepu WSS "Agora" budzą podziw, ale zdążyły już porządnie wyblaknąć. Legalnych wrzutów też jest niewiele — te w ostatnich latach zaczęli z prawdziwą pasją tworzyć kibice Legii (dominuje tu styl symboliczno-figuratywny). Na uwagę zasługuje przede wszystkim kilkudziesięciometrowy mural na ścianie garażów przy boisku na terenie szkoły nr 274. Doceniam pasję i zaangażowanie ekipy Bielańskich Pa...

20 kwietnia

Jackowi Dehnelowi W pewną kwietniową środę roku 1966 fotoreporter "Ekspresu Wieczornego" Jarosław Tarań zawitał niespodziewanie, wraz ze swoim aparatem, na budowie osiedla Młociny. Czy przybył tu służbowo, oddelegowany przez redakcję, aby uwiecznić dobrą robotę załogi budowlanej, pracujące dźwigi i pnące się do góry betonowe wysokościowce? Czy też mając zupełnie wolną rękę, w poszukiwaniu "tematu" zaszwędał się przypadkowo w odległe krańce stołecznej metropolii? Czy wykonał więcej zdjęć, czy tylko to jedno? Jeśli było więcej, co się z nimi stało? Były nieudane, nieciekawe, przeciętne? To jedno zdjęcie, które ocalało z tej wyprawy, jest dzisiaj wspaniałym świadectwem przeszłości Wrzeciona. Przynajmniej pewnej jego charakterystycznej części. Dlaczego fotograf wybrał akurat to miejsce na osiedlu a nie inne? Z pewnością zafascynował go układ międzyblokowego pasażu tworzącego pozornie niekończącą się sekwencję powtarzających się elementów. Ta niepokojąca otchłań przyc...

Kiedyś było tu ściernisko...

Sobotnie, wiosenne popołudnie, ciepło, tłumy spacerowiczów. Na ulicy Doryckiej, koło garaży przy "Okrąglaku" zatacza się lekko wstawiony jegomość, bełkocząc coś do siebie mocno wzburzonym głosem. Kiedy go mijam, słyszę wyraźnie taką mniej więcej kwestię: "Co to k..wa ma być? Warszawa. Taki ch...! Tu się, k..wa, krowy pasły niedawno, wszędzie była łąka i krzaki, a teraz co? Pieprzone osiedle..." Pewnie mu w sklepie piwa nie chcieli sprzedać, ale to już nie moje zmartwienie. Taki czy śmaki, zawsze to jednak autentyczny świadek historii. Zastanawiam się nad tymi krowami - kogo by nie zapytać o początki osiedla - wszyscy pamiętają tylko ten jeden szczegół. Pasące się "tuż obok" dopiero co wybudowanych bloków krowy. Z pewnością nie jest to mit czy tzw. miejska plotka, jak to było z kurami na balkonie i prosiakiem w wannie. Krowy widywano na ulicach Centrum Warszawy jeszcze w końcówce lat 60. Spójrzmy na zdjęcie wykonane przez Jarosława Tarania w roku 1963 na ...

Wrzeciono od A do Z

Osiedle Wrzeciono, odizolowane nieco od dzielnicy i reszty miasta, nie wytworzyło może swojego własnego języka, czy slangu, ale w zasobie leksykalnym jego mieszkańców, bez trudu odnajdziemy szereg słów odnoszących się do lokalnego "obrazu świata". Wraz z dynamicznymi przemianami zachodzącymi w przestrzeni osiedla, nazewnictwo to znika w bardzo szybkim tempie, jedne pojęcia wychodzą z użycia, pojawiają się nowe. Warto to wszystko spisać, bo jakby nie było, to także część naszej wspólnej, lokalnej mikrohistorii. A AGORA — największy sklep samoobsługowy na osiedlu, znajdujący się na ulicy Przy Agorze 15; także nazwa byłego → HOTELU. B BALKONIK — pieszczotliwa nazwa południowej części (przy sklepie spożywczo-monopolowym) nieistniejącego już pawilonu handlowego → PO SCHODKACH przy ulicy Kasprowicza 68; miejsce spotkań lokalnych żulików i "handlarzy" z pobliskiego → WOLUMENU. BOCHENEK — potoczna nazwa górki w Lesie Bielańskim, ulubionego miejsca jazdy na sankac...

Osiedle Wrzeciono A.D. 1947

Przeglądając stare roczniki tygodnika "Stolica" natrafiłem przypadkowo na piękną mapę odbudowy Warszawy. W roku 1947, kiedy ledwo co ostygły zgliszcza wojennej pożogi, redakcja tej popularnej wówczas gazety (wznowionej niedawno jako miesięcznik) zaprezentowała czytelnikom wizję nowej, powojennej Warszawy. Rozrysowany na rozkładówce plan pokazywał nie tylko odbudowane Centrum miasta, ale też zupełnie nowe osiedla mieszkaniowe na obrzeżach aglomeracji. Plan był dziełem artysty, a nie architekta, stąd niektóre jego założenia zostały potraktowane z dużą dozą fantazji. Oczywiście mnie zainteresował najbardziej północno-zachodni fragment tej mapy z rozrysowanym osiedlem w miejscu dzisiejszego Wrzeciona. A przedstawia się on następująco (dla lepszej orientacji lekko go pokolorowałem): Tygodnik "Stolica" nr 23/1947, s. 6. Na pierwszy rzut oka wszystko się niemal zgadza ze stanem dzisiejszym. Zaznaczona została nawet Wisłostrada i Most Północny, co go dopiero teraz za...

Okrągły symbol osiedla Wrzeciono

Osiedle Wrzeciono jak wiele warszawskich blokowisk pozornie nie wyróżnia się niczym specjalnym. No może z wyjątkiem "złej" legendy. Gdyby zapytać dzisiejszych mieszkańców Wrzeciona, jaki punkt osiedla uważają za najbardziej charakterystyczny, z pewnością wymieniliby kościół Niepokalanego Począcia NMP, sklep WSS Społem "Agora", może jeszcze były hotel robotniczy. Tymczasem wszystkie te budowle mają stosunkowo młode metryki, odznaczają się "dyskusyjną" estetyką a wyróżnia je jedynie centralne położenie. Kilkadziesiąt lat temu, kiedy wnętrze osiedla było pustym placem (agora), na którym rozstawiało się wesołe miasteczko, za symbol i punkt charakterystyczny Wrzeciona uważano okrągły pawilon usługowo-handlowy zlokalizowany przy ulicy Wrzeciono 41, między dwoma wylotami ulicy Doryckiej. Fot. Zbyszko Siemaszko, "Stolica" nr 7/1969, s.7-8. "Okrąglak", budowany trzy lata i oddany do użytku w lipcu 1966, w realiach gomułkowskiej rzeczywist...

Osiedle Wrzeciono w filmie polskim

Wszystkim miłośnikom sztuki filmowej i osiedla Wrzeciono polecam gorąco następujące dzieła polskiej kinematografii: Na dobranoc  (1970) debiut Janusza Zaorskiego jako reżysera, film dyplomowy, telewizyjny, krótkometrażowy (scenariusz Janusz Zaorski, Włodzimierzem Pressem i Andrzejem Zaorskim). Jest to półgodzinna, żartobliwa etiuda opowiadająca o zgubnych skutkach nadmiernego oglądania filmów sensacyjnych. Dwóch sąsiadów po obejrzeniu horroru w telewizji morduje się wzajemnie, choć w finale okazuje się, że są to morderstwa, które im się przyśniły, w dwu takich samych snach. Jako wampir w filmie "Dusząca bestia", oglądanym przez bohatera wystąpił sam reżyser. Akcja filmu rozgrywa się na jednym z warszawskich blokowisk i jest to właśnie nasze Wrzeciono. Kadr z filmu Na dobranoc Czarodziej z Harlemu  (1988) w reżyserii Pawła Karpińskiego (na podstawie scenariusza Pawła Karpińskiego i Wojciecha Niżyńskiego). Ten pełnometrażowy film to komedia o czarnoskórym koszykarzu, k...

Atak na lotnisko Bielany

Na polowym lotnisku bielańskim podczas okupacji stacjonowały niemieckie samoloty transportowe „Ju–52”, popularnie zwane przez mieszkańców Bielan „latającymi krowami”. W lutym 1944 roku jeden z samolotów, podchodząc do lądowania, spadł na budynek przy ul. Zuga 6 znacznie go uszkadzając. ( zobacz foto >> )                    Fragment mapy z roku 1939 z naniesioną lokalizacją lotniska i pasu startowego. W nocy z 3 na 4 maja 1944 lotnisko Bialany, na którym stacjonowały jednostki rozpoznawcze niemieckiej Luftwaffe zostało zaatakowane przez specjalny oddział Kedywu o kryptonimie "Osjan", którym dowodził kapitan Jan Kajus Andrzejewski ps. "Jan". Plan całej akcji opracował podchorąży Aleksander Wąsowicz "Spad", który na ochotnika zgłosił się do udziału i pokierowania całą grupą dywersyjną. Cała akcja partyzantów trwał niespełna 10 minut. Około godziny 23.35 przecięte zostały druty kolczaste ogrodzenia i oddział wdarł się na teren lo...

Czego nie wolno robić na osiedlu Wrzeciono

Zakazy są po to, aby je łamać — mówi stara życiowa mądrość — ale w niczym to nie przeszkadza wszelkiej maści administracyjnym decydentom, zatroskanym o dobro mieszkańców Wrzeciona w wywieszaniu wciąż nowych tabliczek. Jak osiedle długie i szerokie, nie ma bodaj jednego nie otabliczkowanego budynku. Zakazy dotyczą tak istotnych dla lokatorów spraw jak cisza, czystość i poczucie estetyki wspólnie zamieszkiwanej przestrzeni. Jak istnienie zakazów przekłada się na życie codzienne — przyjrzyjmy się kilku przykładom. W wielu miejscach nie wolno wyprowadzać psów na trawnik. W efekcie mamy wszędzie psie gówna na chodnikach. Zakaz postawić jest łatwo, trudniej zbudować toaletę dla naszych czworonożnych przyjaciół, albo ustawić specjalnie oznakowane kosze i pojemniki z papieroowymi torebkami. W innych z kolei miejscach nie wolno dokarmiać ptaków, ale z tego też nikt nie robi sobie problemu. W końcu emeryci też mają prawo do przyjemnego spędzania czasu na ławce przed blokiem. Dzieciom i młodzieży...